Woda w Odrze, która przepływa przez Wrocław, jest niebezpieczna dla zdrowia. Ryby z tej rzeki nie powinny być spożywane. Należy również unikać kontaktu z wodą oraz nie wpuszczać do niej zwierząt. Takie rekomendacje pochodzą od służb miejskich, które przeanalizowały skład wody za pomocą nowo zainstalowanego sprzętu.
Jakość wody w Odrze jest na niewłaściwym poziomie. Taki komunikat od tygodnia dociera do Wrocławian, którzy za pośrednictwem internetu sprawdzają odczyty miejskiej bojki analitycznej. Urządzenie to dokonuje pomiarów różnych parametrów, w tym temperatury, pH oraz stężenia azotanów i tlenków. Informacje te są kluczowe dla ekosystemu, a zwłaszcza dla zwierząt żyjących w Odrze. Niewłaściwy stan wody może skutkować podrażnieniami skóry u osób z wrażliwą skórą.
Magistrat informuje, że wyniki badań nie oznaczają, iż woda jest toksyczna. Mimo to, urzędnicy odradzają jedzenie ryb złowionych w Odrze. Kąpiel w rzece jest zabroniona, a za jej naruszenie można otrzymać mandat do 250 złotych. Wysokie zasolenie jest głównym problemem rzeki, ponieważ sprzyja rozwojowi sinic, co skutkuje zielonym zabarwieniem wody. Toksyczne substancje wydzielane przez te organizmy mogą powodować zatrucia.
Bojka analityczna urzędu miasta została uruchomiona pod koniec lipca. Jakość wody w Odrze jest także monitorowana przez urządzenia Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, z najbliższą lokalizacją w Łanach. Inspektorat potwierdza, że stan rzeki jest zły, ale stabilny. Plan odsalania Odry, który jest w przygotowaniu przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, ma być zaprezentowany do końca roku. Mieszkańcy mogą na miejskim portalu internetowym sprawdzać odczyty z wrocławskiej bojki.



