We wtorkowy wieczór, 27 maja 2025 roku, Wrocław stał się areną gwałtownych starć pomiędzy kibicami Realu Betis i Chelsea FC, którzy przybyli do miasta na finał Ligi Konferencji UEFA. Incydent, do którego doszło na Rynku i Placu Solnym, przyciągnął uwagę mediów i służb porządkowych, rzucając cień na piłkarskie święto zaplanowane na środę, 28 maja, na Stadionie Wrocław.
Eskalacja konfliktu w centrum miasta
Około godziny 19:30 na wrocławskim Rynku rozpoczęły się zamieszki, które szybko przeniosły się na sąsiedni Plac Solny. Według relacji świadków i nagrań, które obiegły media społecznościowe, grupy kibiców obu drużyn obrzucały się krzesłami z ogródków piwnych, butelkami i innymi przedmiotami. Wcześniej na Rynku odpalono race, których używanie w Polsce jest zabronione, co dodatkowo zaostrzyło sytuację.
Atmosfera w centrum miasta była napięta, a pijacka burda przybrała brutalny charakter. Kibice, ubrani w barwy swoich drużyn – biało-zielone Realu Betis i niebieskie Chelsea – starli się w bezpośrednich konfrontacjach, co wymagało natychmiastowej interwencji policji. Funkcjonariusze, wspierani przez oddziały prewencyjne, szybko utworzyli kordon, rozdzielając zwaśnione grupy i zapobiegając dalszej eskalacji konfliktu.
Reakcja policji i zatrzymania
Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu poinformowała, że mundurowi zareagowali niezwłocznie, co pozwoliło uniknąć poważniejszych konsekwencji. Po pierwszym starciu kibice rozbiegli się w różnych kierunkach, jednak kilka godzin później, około godziny 23:00, doszło do kolejnej szarpaniny. W wyniku tych wydarzeń policja zatrzymała cztery osoby, wszystkie narodowości hiszpańskiej. Funkcjonariusze pionu kryminalnego prowadzą obecnie czynności zmierzające do identyfikacji pozostałych uczestników zamieszek.
W zabezpieczeniu meczu i porządku w mieście bierze udział około 2 tysięcy policjantów, w tym funkcjonariusze z innych regionów Polski, wspierani przez jednostki wodne, helikopter i drony. Władze miasta i policja podkreślają, że priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i kibicom. Asp. szt. Łukasz Dutkowiak, rzecznik dolnośląskiej policji, zaznaczył, że siły policyjne są rozmieszczone w miejscach, gdzie gromadzą się fani, aby zminimalizować ryzyko kolejnych incydentów.
Przygotowania Wrocławia do finału
Finał Ligi Konferencji UEFA, w którym Chelsea FC zmierzy się z Realem Betis, to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w Polsce od czasów EURO 2012. Miasto spodziewa się przybycia 60-70 tysięcy kibiców, z czego 41 300 zasiądzie na trybunach Stadionu Wrocław. Dla tych, którzy nie zdobyli biletów, przygotowano strefy kibica, m.in. na Placu Wolności i Rynku (plac Gołębi), gdzie fani mogą wspólnie oglądać mecz i uczestniczyć w atrakcjach, takich jak boiska do piłki nożnej, konkursy czy sklep z gadżetami.
Mimo że strefy kibica miały być miejscem integracji fanów, wtorkowe wydarzenia pokazały, że napięcia między grupami kibiców mogą prowadzić do poważnych incydentów. Organizatorzy i władze miasta apelują o kulturalne zachowanie i współpracę z służbami, aby finał mógł przebiec w spokojnej atmosferze.
Kontekst i reakcje
Zamieszki we Wrocławiu nie są odosobnionym przypadkiem. W przeszłości angielskie grupy kibicowskie, takie jak niesławna bojówka Chelsea „Headhunters”, były kojarzone z agresywnym zachowaniem, choć dziś takie incydenty zdarzają się rzadziej. Kevin Lotka z polskiego fanklubu Chelsea podkreśla, że współcześni angielscy kibice są głośni i lubią się bawić, ale zazwyczaj nie stanowią zagrożenia dla postronnych osób.
Z kolei hiszpańscy fani Betisu, którzy licznie przybyli do Wrocławia, również dali się zauważyć entuzjastycznym dopingiem, ale wtorkowe starcia pokazały, że emocje piłkarskie mogą łatwo wymknąć się spod kontroli. Miasto, które przygotowywało się na promocję dzięki organizacji finału, musi teraz zmierzyć się z problemem sprzątania po kibicach, którzy pozostawili na Rynku śmieci, w tym kubki, butelki i inne odpady.
Podsumowanie
Wtorkowe zamieszki we Wrocławiu to przykry akcent przed finałem Ligi Konferencji UEFA, który miał być świętem futbolu i promocją miasta na arenie międzynarodowej. Dzięki szybkiej reakcji policji udało się opanować sytuację, a zatrzymanie czterech osób to dopiero początek działań mających na celu ukaranie winnych. Władze Wrocławia i organizatorzy meczu apelują do kibiców o odpowiedzialne zachowanie, aby środowy finał mógł przebiec bez dalszych incydentów. Mieszkańcy i fani piłki nożnej z niecierpliwością czekają na wieczorny mecz, który rozpocznie się o godzinie 21:00 na Stadionie Wrocław.



