Przez kilka tygodni okolice wrocławskiego Dworca Głównego stały się miejscem brutalnych napaści na przypadkowych przechodniów. Sprawca groził ofiarom niebezpiecznymi narzędziami i okradał je z pieniędzy oraz wartościowych przedmiotów. Sprawa znalazła swój finał przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu, który wydał wyrok wobec 35-letniego Michała B.
Sąd skazał mężczyznę na 10 lat pozbawienia wolności. Oprócz kary więzienia Michał B. został zobowiązany do zapłaty ponad 13 tysięcy złotych na rzecz osób pokrzywdzonych w wyniku jego działań. Orzeczenie nie jest prawomocne.
Z ustaleń sądu wynika, że skazany działał w rejonie Dworca Głównego we Wrocławiu, gdzie podchodził do przypadkowo wybranych osób. Grożąc im nożem, a w jednym przypadku również paralizatorem, zmuszał je do oddania posiadanych przedmiotów. Ofiarami padały osoby, które nie miały możliwości obrony i zostały zaskoczone agresywnym zachowaniem napastnika.
Do przestępstw doszło we wrześniu oraz październiku 2024 roku. W tym okresie odnotowano co najmniej trzy takie zdarzenia, za które Michał B. został skazany. Schemat działania sprawcy był za każdym razem podobny. Mężczyzna podchodził do przechodniów, demonstrował niebezpieczne narzędzie i kierował groźby, a następnie zabierał należące do nich mienie.
Podczas pierwszej napaści ofiarą padła osoba, której sprawca odebrał 45 euro oraz bluzę. W kolejnym przypadku agresja przybrała jeszcze bardziej niebezpieczną formę. Michał B. przystawił noż do szyi pokrzywdzonego, po czym okradł go z 400 złotych oraz telefonu komórkowego.
Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce 24 października 2024 roku. Tego dnia Michał B. nie działał sam. Wraz ze wspólnikiem zaatakował kolejną osobę w rejonie dworca. Według ustaleń sądu towarzysz skazanego przystawił ofierze nóż do ciała, co umożliwiło dokonanie kradzieży. Sprawcy zabrali poszkodowanemu m.in. iPhone’a, laptopa oraz słuchawki. Łączna wartość skradzionego mienia wyniosła niemal 7 tysięcy złotych i była najwyższą spośród wszystkich udokumentowanych napaści.
W trakcie postępowania podkreślono, że Michał B. dopuścił się przestępstw w warunkach wielokrotnej recydywy. Wcześniej był już karany za kradzieże z włamaniem i spędził w zakładzie karnym kilkanaście miesięcy. Mimo wcześniejszych wyroków ponownie wszedł w konflikt z prawem, dopuszczając się kolejnych czynów o charakterze rozboju.
Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu oznacza, że 35-latek ma trafić do więzienia na 10 lat. Dodatkowo będzie musiał zrekompensować straty poniesione przez ofiary swoich działań. Choć decyzja sądu zapadła, nie jest ona jeszcze prawomocna, co oznacza, że dalszy bieg sprawy nie został ostatecznie zakończony.




