Do wstrząsających wydarzeń doszło 20 grudnia w jednym z mieszkań we Wrocławiu. 26-letni Kacper K. został zatrzymany i tymczasowo aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia wyjątkowo brutalnych przestępstw wobec swojej ofiary. Jak ustaliła prokuratura, mężczyzna miał dopuścić się gwałtu, używać przemocy fizycznej oraz gróźb, a wszystko to w celu wymuszenia przeniesienia prawa do mieszkania.
Według ustaleń śledczych sprawca próbował zmusić pokrzywdzonego do podpisania oświadczenia, na mocy którego nieruchomość miała zostać przekazana na jego rzecz. W trakcie zdarzenia Kacper K. miał użyć noża, którym pociął plecy ofiary, a także wielokrotnie uderzać ją pięścią w twarz. Towarzyszyły temu groźby pozbawienia życia. Jak wynika z materiału dowodowego, dwukrotnie doszło również do gwałtu.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Karolina Stocka-Mycek, przekazała szczegóły dotyczące obrażeń, jakich doznał pokrzywdzony. Wśród nich wymieniono podbiegnięcia krwawe na twarzy oraz prawym kolanie, a także otarcia naskórka w okolicy obojczyka, na grzbiecie i na prawym nadgarstku. Obrażenia te zostały udokumentowane i stanowią część materiału dowodowego w sprawie.
Podczas przesłuchania Kacper K. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Z ustaleń prokuratury wynika również, że nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Wcześniej był już karany za znęcanie się oraz udział w bójce. Obecnie odpowiada w warunkach recydywy, co znacząco wpływa na wymiar grożącej mu kary.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w związku z charakterem zarzutów oraz wcześniejszą karalnością, podejrzanemu może grozić nawet do 30 lat pozbawienia wolności. Na obecnym etapie postępowania sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 26-latka trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Śledztwo w sprawie jest w toku.




