Wrocławscy policjanci po raz kolejny pokazali, że nie mają taryfy ulgowej dla kierowców łamiących przepisy. W sobotni wieczór, 25 października, funkcjonariusze udaremnili nielegalne wyścigi samochodowe, które miały odbyć się w rejonie ulicy Legnickiej. Akcja zakończyła się serią mandatów i zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych – zanim uczestnicy zdążyli nawet ruszyć w trasę.
Nielegalne spotkania kierowców od dłuższego czasu stanowią problem dla mieszkańców Wrocławia. Hałas, pisk opon i nocne rajdy po ulicach to codzienność, która szczególnie daje się we znaki mieszkańcom okolicznych osiedli. Tym razem organizatorzy „zlotu” wybrali parking przy jednym z centrów handlowych na Legnickiej. Nie zdążyli jednak rozpocząć swojej ryzykownej zabawy – policja była szybsza.
Na miejscu pojawiły się liczne patrole ruchu drogowego, które natychmiast rozpoczęły kontrole techniczne i weryfikację trzeźwości kierowców. Efekt? Kilkadziesiąt mandatów, kilkanaście zatrzymanych dowodów rejestracyjnych oraz dwóch nietrzeźwych kierowców. Jak ustalono, część pojazdów znajdowała się w złym stanie technicznym, co stanowiło realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Funkcjonariusze podkreślają, że tego typu akcje będą kontynuowane, a miejsca, w których dochodzi do nielegalnych spotkań, są stale monitorowane. Celem jest nie tylko karanie, ale przede wszystkim zapobieganie tragediom, do których mogłoby dojść podczas nielegalnych wyścigów.
Policja apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina, że organizowanie lub uczestnictwo w nielegalnych wyścigach może skończyć się wysokimi karami, utratą prawa jazdy, a nawet odpowiedzialnością karną.
Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy tym razem obyło się bez ofiar. Nielegalne rajdy zostały przerwane zanim zdążyły się rozpocząć – a uczestnicy zamiast emocji z jazdy, musieli liczyć się z konsekwencjami.





