Niecodzienne i niebezpieczne zdarzenie miało miejsce 1 listopada 2025 roku w Kłodzku. Policjanci z miejscowej komendy zatrzymali 74-letniego mieszkańca Wrocławia, który postanowił urządzić sobie ryzykowny rajd po ulicach miasta. Mężczyzna nie tylko znacznie przekroczył prędkość, ale – jak się okazało – prowadził samochód pod wpływem alkoholu.
Około godziny 9:40 funkcjonariusze pełniący służbę w Kłodzku zauważyli forda, który pędził w terenie zabudowanym z prędkością przekraczającą o ponad 50 km/h dozwolone ograniczenie. Kierowca został natychmiast zatrzymany do kontroli. Już po otwarciu drzwi auta policjanci wyczuli wyraźny zapach alkoholu.
Badanie alkomatem nie pozostawiło żadnych wątpliwości – 74-letni wrocławianin miał w organizmie niemal promil alkoholu. Pomimo tego zdecydował się wsiąść za kierownicę i w takim stanie stwarzać ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Policjanci natychmiast odebrali seniorowi prawo jazdy, a jego samochód został zabezpieczony jako potencjalny środek kar finansowych, które może orzec sąd. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje wymiar sprawiedliwości.
Służby przypominają, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu to przestępstwo, które może skończyć się nie tylko utratą prawa jazdy, ale też więzieniem. Każdy, kto wsiada za kierownicę po alkoholu, naraża nie tylko siebie, lecz także innych uczestników ruchu na tragiczne konsekwencje.
Ten incydent po raz kolejny pokazuje, że nietrzeźwi kierowcy nadal stanowią poważny problem na polskich drogach – niezależnie od wieku czy doświadczenia za kierownicą.




