Gdy 53-letni mężczyzna wysiadał z tramwaju we Wrocławiu, niespodziewanie wpadł między wagony w momencie ruszania pojazdu. Pomimo udzielonej reanimacji, nie udało się uratować mężczyzny. Motorniczy był trzeźwy. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w tej sprawie.
W środę około 22.20 doszło do tragicznego incydentu na skrzyżowaniu al. Karkonoskiej z ul. Wiosenną we Wrocławiu.
Podczas wysiadania z tramwaju linii nr 14 mężczyzna nagle stracił równowagę, wywrócił się i wpadł pod odjeżdżający pojazd. Motorniczy nie zauważył tego momentu, ruszył tym tramwajem. Mężczyźnie była udzielona bezpośrednia pomoc przez świadków tego zdarzenia. Wezwano na miejsce również pogotowie ratunkowe. Mimo udzielanej reanimacji, 53-latek zmarł na miejscu – mówi komisarz Wojciech Jabłoński oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Policja pod nadzorem prokuratury ustala przyczyny tego zdarzenia. Decyzją prokuratora zwłoki tego człowieka zostały skierowane do zakładu medycyny sądowej. – Według świadków poszkodowany mężczyzna mógł być pod wpływem alkoholu, oczywiście jest to przez nas weryfikowane – dodaje.



