Młody mężczyzna, wykonując brawurowe i niebezpieczne akrobacje na jednym kole, szybko zwrócił uwagę patrolu wrocławskiej drogówki. W trakcie kontroli drogowej okazało się, że nie miał on odpowiednich uprawnień do prowadzenia motocykla, a jego honda nie była zarejestrowana ani dopuszczona do ruchu. W rezultacie, dzięki swoim kaskaderskim wyczynom, mieszkaniec gminy Długołęka będzie musiał stawić czoła sądowi.
Patrolując ulice Bykowa w nieoznakowanym radiowozie, policjanci ruchu drogowego zwrócili uwagę na motocyklistę crossowego. Na ich oczach młody mężczyzna, lekceważąc bezpieczeństwo swoje oraz innych uczestników ruchu, zaczął jechać na jednym kole.
Popisy kaskaderskie motocyklisty zostały natychmiast zakończone. W trakcie kontroli mężczyzna oznajmił, że jazda na motocyklu, nawet jeśli jest niebezpieczna, stanowi jego hobby.
Szybko ujawniono, że nie posiada on uprawnień do prowadzenia pojazdów, a jego honda nie jest nawet zarejestrowana, nie wspominając o brakach w obowiązkowym wyposażeniu.


