Wrocławskie zoo wzbogaciło swoją ofertę o nową propozycję dla odwiedzających, którzy chcą poczuć klimat afrykańskiego safari bez opuszczania kraju. Na terenie ogrodu zoologicznego uruchomiono immersyjną atrakcję Safari Ride, która pozwala odbyć realistyczną przejażdżkę przez sawannę w kabinie terenowego Hummera.
Nowa atrakcja została zaprojektowana tak, by maksymalnie oddziaływać na zmysły uczestników. Podczas przejazdu pasażerowie odczuwają każdy kamień, wyboj i nierówność terenu. Specjalna platforma, na której osadzono pojazd, symuluje przechyły i wstrząsy charakterystyczne dla jazdy w trudnym terenie. W trakcie „wyprawy” można także doświadczyć podmuchów wiatru na otwartej przestrzeni czy ochlapania wodą podczas przejazdu przez strumień. Jednym z elementów scenariusza jest moment, w którym na drodze pojawia się nosorożec uderzający w maskę pojazdu – bezpieczeństwo zapewniają zamontowane barierki.
Safari Ride mieści się w budynku dawnej lwiarni. Zamiast klasycznej sali kinowej widzowie zajmują miejsca w kabinie prawdziwego, potężnego samochodu terenowego. Przed nimi rozciąga się panoramiczny ekran, na którym wyświetlany jest film przedstawiający afrykański krajobraz i dzikie zwierzęta. Obraz zsynchronizowany jest z ruchem pojazdu, efektami dźwiękowymi, podmuchami powietrza oraz systemem skraplaczy, co razem tworzy sugestywne i realistyczne doświadczenie.
Projekt został przygotowany przez polską firmę Matrix Attractions jako interaktywne uzupełnienie wizyty w zoo. Jego założeniem było połączenie rozrywki, elementów edukacyjnych oraz nowoczesnej technologii immersyjnej opartej na rozszerzonej rzeczywistości. Atrakcja nie wymaga korzystania z gogli VR – cała grupa jednocześnie śledzi przebieg wyprawy na jednym ekranie. Seans może być wyświetlany w wersji standardowej lub trójwymiarowej; w tym drugim przypadku uczestnicy otrzymują okulary 3D.
Przejażdżka ma lekki, przygodowy charakter i prowadzona jest przez narratora wcielającego się w rolę przewodnika. Głosu użyczył Krzysztof Tyniec, znany m.in. z dubbingu filmu „Król Lew”, w którym podkładał głos pod postać Timona. W trakcie wyprawy uczestnicy obserwują z bliska afrykańską faunę, w tym żyrafy, słonie i lwy, a całość uzupełniona jest humorystycznymi elementami oraz ciekawostkami o charakterze poznawczym.
Przy realizacji filmu wykorzystano wiedzę specjalistów z wrocławskiego zoo. Przyrodnicy pełnili rolę konsultantów, dbając o zgodność przedstawionych zwierząt z rzeczywistością, m.in. w zakresie ich umaszczenia. Sam proces przygotowania nagrania, adaptacji sali projekcyjnej oraz instalacji Hummera w budynku starej lwiarni trwał około półtora roku.
Safari Ride jest atrakcją komercyjną i dostęp do niej wymaga zakupu dodatkowego biletu. Cena biletu normalnego wynosi 35 zł, natomiast ulgowego 30 zł. Jednorazowo w przejażdżce może uczestniczyć od kilkunastu do 20 osób, z wyłączeniem dzieci o wzroście poniżej 110 centymetrów.
Twórcy projektu zapowiadają, że w przyszłości planowane jest wprowadzenie wersji z lektorem w języku angielskim i ukraińskim, co ma umożliwić korzystanie z atrakcji także zagranicznym turystom. Matrix Attractions ma już doświadczenie w realizacji podobnych projektów – firma przygotowywała wcześniej immersyjne atrakcje m.in. w parkach rozrywki w Polsce i Stanach Zjednoczonych, a także w fokarium w Sarbsku koło Łeby oraz w JuraParku w Krasiejowie koło Opola.




