Sąd w Lubaniu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 40-letniego mieszkańca powiatu lubańskiego, który w ostatnich dniach doprowadził do wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji. Według ustaleń służb mężczyzna groził swoim sąsiadom pozbawieniem życia, a następnie oblał benzyną drzwi wejściowe do ich mieszkania oraz pojazd należący do kolejnych osób. Zdarzenia te stworzyły realne zagrożenie zarówno dla mieszkańców budynku, jak i dla interweniujących funkcjonariuszy.
Do pierwszego zgłoszenia doszło we wtorek, kiedy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu otrzymał informację o agresywnym mężczyźnie, który miał polać drzwi sąsiadów łatwopalną substancją. Na miejsce natychmiast skierowano dzielnicowych. Z ich relacji wynika, że zanim mężczyzna sięgnął po benzynę, kierował wobec sąsiadów groźby pozbawienia życia. Aby podkreślić swoje zamiary, rozlał ciecz pod drzwiami ich mieszkania.
Agresja podejrzanego nie ograniczyła się do jednego zdarzenia. Wobec kolejnych osób miał powtórzyć groźby, jednocześnie trzymając w ręku siekierę, a następnie oblał benzyną ich samochód. Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji policjantów, którzy udali się pod drzwi mieszkania mężczyzny. Choć były zamknięte, ze środka dochodziły wulgarne krzyki skierowane do funkcjonariuszy. Mężczyzna twierdził również, że w lokalu przebywa jego rodzina.
Świadkowie poinformowali patrol, że podejrzany zapowiadał podpalenie budynku i posiada przy sobie kanister z łatwopalną substancją. Na miejsce wezwano dodatkowe siły policji oraz straż pożarną. Z uwagi na realne zagrożenie konieczne było siłowe otwarcie drzwi przy użyciu specjalistycznych narzędzi. W mieszkaniu policjanci zastali agresywnego mężczyznę oraz kanister wypełniony benzyną. Nie było tam jednak żadnych innych osób, wbrew wcześniejszym deklaracjom podejrzanego.
W lokalu panował znaczący bałagan. Podczas przeszukania policjanci znaleźli przy mężczyźnie substancje, które po wstępnym sprawdzeniu testerem zidentyfikowano jako metamfetaminę. Zabezpieczono ją jako dowód, a funkcjonariusze będą ustalać, czy mężczyzna działał pod jej wpływem.
40-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W tym czasie śledczy rozpoczęli gromadzenie materiału dowodowego i wykonywanie czynności procesowych. Po analizie akt sprawy sąd przychylił się do wniosku prokuratora oraz policji, decydując o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
W całym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, jednak – jak podkreślają służby – sytuacja mogła zakończyć się tragicznie. Dzięki szybkiej reakcji policjantów udało się zapobiec eskalacji zagrożenia i zabezpieczyć miejsce zdarzenia.




