Poniedziałkowy poranek dla kierowców. Na Dolnym Śląsku ruch drogowy został sparaliżowany, a najpoważniejsze utrudnienia występują na autostradzie A4, Autostradowej Obwodnicy Wrocławia oraz trasie S8.
Najtrudniejsza sytuacja panuje na odcinku autostrady A4 między węzłami Wrocław Południe i Pietrzykowice, gdzie doszło do zderzenia samochodu osobowego z busem. Na szczęście nikt nie został ranny, ale jeden z pasów ruchu w kierunku Legnicy i Zgorzelca został zablokowany. W efekcie powstały potężne korki, które sięgają aż do węzła Wrocław Wschód. Zator tworzy się również na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia – kierowcy stoją już od węzła Wrocław Lotnisko.
Problemy nie kończą się jednak na samym Wrocławiu. Na przejściu granicznym w Jędrzychowicach utworzyła się 7-kilometrowa kolejka pojazdów. Zarówno na autostradzie A4, jak i na drodze krajowej nr 94 kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość – czas oczekiwania na wjazd do Niemiec wynosi około godziny. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że most graniczny w Zgorzelcu jest zamknięty z powodu remontu.
Kłopoty z płynnym ruchem odczuwają również kierowcy poruszający się trasą S8. W rejonie Oleśnicy trwają prace drogowe, przez co zwężone do jednego pasa są obie jezdnie. W poniedziałkowy poranek największy zator utworzył się na pasie w kierunku Wrocławia. Kolejka ma około pięciu kilometrów, a przejazd zajmuje nawet kilkadziesiąt minut.
Służby drogowe apelują o ostrożność, cierpliwość i wcześniejsze planowanie trasy. Warto rozważyć wybór alternatywnych dróg lub przesunięcie wyjazdu na późniejsze godziny, gdy natężenie ruchu nieco spadnie.
Powrót po listopadowym weekendzie znów pokazuje, że polskie drogi – zwłaszcza te w rejonie dużych miast – nie radzą sobie z masowym ruchem.




