28 maja 2025 roku Chelsea Londyn zapisała się na kartach historii europejskiego futbolu, zdobywając Puchar Ligi Konferencji UEFA po efektownym zwycięstwie 4:1 nad Realem Betis w finale rozegranym na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Dla „The Blues” to przełomowy moment – klub stał się pierwszą drużyną, która wygrała wszystkie cztery główne rozgrywki UEFA: Ligę Mistrzów, Ligę Europy, nieistniejący już Puchar Zdobywców Pucharów oraz Ligę Konferencji.
Dramatyczny mecz i przełom w drugiej połowie
Finał w stolicy Dolnego Śląska rozpoczął się od trudnego momentu dla Chelsea. Real Betis, dla którego był to pierwszy w historii finał europejskich rozgrywek, objął prowadzenie już w 9. minucie po golu Abde Ezzalzouli, który wykorzystał znakomite podanie Isco. Hiszpańska drużyna dominowała w pierwszej połowie, stwarzając kilka groźnych sytuacji, a Chelsea miała problem z odzyskaniem rytmu po intensywnym meczu z Nottingham Forest w ostatniej kolejce Premier League. Trener Enzo Maresca przyznał po meczu, że jego zespół „źle podszedł do pierwszej połowy”, co wynikało z euforii po zapewnieniu sobie miejsca w Lidze Mistrzów na kolejny sezon.
Druga połowa przyniosła jednak całkowitą odmianę. Kluczową zmianą było wprowadzenie kapitana Reece’a Jamesa, który zastąpił Malo Gusto na prawej obronie, dodając drużynie pewności siebie. Przełomowy moment nadszedł w 65. minucie, gdy Cole Palmer, uznany później za gracza meczu, rozpoczął popis swoich umiejętności. Anglik najpierw precyzyjnym dośrodkowaniem obsłużył Enzo Fernandeza, który głową doprowadził do wyrównania, a pięć minut później asystował przy golu Nicolasa Jacksona, który klatką piersiową skierował piłkę do siatki. Chelsea nie zwalniała tempa – w 83. minucie Jadon Sancho, wypożyczony z Manchesteru United, zdobył trzecią bramkę po podaniu Kiernana Dewsbury-Halla, a w doliczonym czasie gry Moisés Caicedo ustalił wynik na 4:1, przypieczętowując dominację „The Blues”.
Cole Palmer – bohater finału
Cole Palmer, 23-letni gwiazdor Chelsea, był niekwestionowanym bohaterem meczu. Jego dwa asysty w ciągu pięciu minut odmieniły losy spotkania, a chłodna głowa i precyzja w kluczowych momentach zapewniły mu tytuł zawodnika meczu. „Czułem, że muszę wziąć odpowiedzialność, gdy gra nam się nie układała. To wspaniałe uczucie być częścią drużyny, która jako pierwsza wygrała wszystkie cztery puchary UEFA” – powiedział Palmer po meczu. Jego występ był tym bardziej imponujący, że w pierwszej połowie zmagał się z trudnościami, podobnie jak reszta zespołu, ale w drugiej części gry pokazał, dlaczego jest uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych młodych piłkarzy w Europie.
Historyczne osiągnięcie Chelsea
Zwycięstwo nad Betisem oznacza, że Chelsea jako pierwsza drużyna w historii skompletowała wszystkie cztery główne trofea UEFA. Klub wcześniej triumfował w Lidze Mistrzów (2012, 2021), Lidze Europy (2013, 2019) oraz Pucharze Zdobywców Pucharów (1971, 1998). Sukces w Lidze Konferencji, choć to rozgrywki trzeciego poziomu, jest ważnym krokiem w odbudowie Chelsea pod wodzą Enzo Mareski, który w swoim pierwszym sezonie na ławce trenerskiej poprowadził zespół do kwalifikacji do Ligi Mistrzów i zdobycia trofeum.
Maresca, który przed laty grał w Sevilli, a także pracował jako asystent trenera Betisu, Manuela Pellegriniego, w West Ham United, podkreślił znaczenie tego zwycięstwa: „Ten puchar to punkt wyjścia do budowania mentalności zwycięzców. Chcemy wygrywać więcej tytułów”. Dla właścicieli klubu, Todda Boehly’ego i Clearlake Capital, jest to pierwsze trofeum od czasu przejęcia Chelsea w 2022 roku, co daje nadzieję na dalsze sukcesy młodego zespołu, którego średnia wieku w finale była rekordowo niska – najstarszym zawodnikiem w wyjściowym składzie był 26-letni Marc Cucurella.
Rozczarowanie Betisu i trudna druga połowa
Dla Realu Betis finał we Wrocławiu był historyczną szansą na zdobycie pierwszego europejskiego trofeum. Zespół prowadzony przez 71-letniego Manuela Pellegriniego dominował w pierwszej połowie, a Isco i Ezzalzouli sprawiali Chelsea mnóstwo problemów. Niestety, kontuzja Ezzalzouli w drugiej połowie oraz zmęczenie kluczowych graczy, takich jak Isco i Pablo Fornals, sprawiły, że Betis nie był w stanie utrzymać tempa. „Zagraliśmy świetną pierwszą połowę, ale kontuzje i siła Chelsea w drugiej części meczu nas przytłoczyły. Nasi kibice byli niesamowici, boli nas, że nie daliśmy im tego tytułu” – powiedział Pellegrini po meczu.
Fani Betisu, którzy licznie przybyli do Wrocławia, stworzyli znakomitą atmosferę, ale ich marzenia o pucharze rozpadły się w drugiej połowie. Mimo porażki, dotarcie do finału to ogromny sukces dla klubu, który wcześniej nigdy nie dotarł tak daleko w europejskich rozgrywkach.
Kontrowersje i incydenty pozaboiskowe
Mecz poprzedziły nieprzyjemne incydenty z udziałem kibiców obu drużyn w centrum Wrocławia, które doprowadziły do aresztowania 28 osób. Chelsea nie wypełniła swojej puli biletów, co kontrastowało z entuzjazmem fanów Betisu, dla których finał był wydarzeniem historycznym. Mimo tych trudności, na boisku dominował futbol, a Stadion Wrocław stał się świadkiem niezapomnianego widowiska.
Co dalej dla Chelsea?
Zwycięstwo w Lidze Konferencji to nie tylko historyczne osiągnięcie, ale także impuls dla młodej drużyny Chelsea, która przygotowuje się do startu w nowo rozszerzonym Klubowym Pucharze Świata w Atlancie 16 czerwca 2025 roku. Zespół Mareski, z gwiazdami takimi jak Palmer, Fernandez, Jackson czy Sancho, pokazał, że ma potencjał, by w przyszłości walczyć o najwyższe cele. „To dopiero początek. Chcemy budować drużynę, która będzie regularnie zdobywać trofea” – zapowiedział Maresca.
Finał we Wrocławiu zakończył się świętowaniem kibiców Chelsea, którzy skandowali „Freed From Desire” i cieszyli się z pierwszego trofeum od czasu Klubowego Pucharu Świata w 2022 roku. Dla Realu Betis pozostaje duma z historycznego występu, ale i gorycz porażki. Dla Chelsea to krok w stronę odbudowy dawnej świetności i dowód, że nawet w „trzeciej lidze” Europy trofeum ma swoją wartość.



