Pomysłowość osób zajmujących się przestępczością narkotykową często przybiera nietypowe formy, jednak – jak pokazują ostatnie działania wrocławskiej policji – nawet najbardziej przemyślane metody nie gwarantują bezkarności. Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, działając wspólnie z policjantami z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec, zakończyli sprawę, która miała opierać się na pozornej anonimowości i braku bezpośrednich kontaktów między uczestnikami procederu.
Sprawa dotyczyła działalności prowadzonej na terenie Wrocławia, przy ulicy Krakowskiej. To właśnie tam policjanci przez kilka tygodni prowadzili działania operacyjne i procesowe, koncentrując się na grupie osób korzystających z całodobowych, samoobsługowych boksów magazynowych. Tego rodzaju obiekty, dostępne na kod i niewymagające bezpośredniego kontaktu z obsługą, znalazły się w ostatnim czasie w centrum zainteresowania funkcjonariuszy.
Według ustaleń śledczych, magazyn samoobsługowy pełnił rolę zaplecza logistycznego. W kolejnych skrytkach przechowywane były środki odurzające, a dostęp do nich odbywał się wyłącznie za pomocą kodów. Taki sposób działania miał zapewnić użytkownikom poczucie anonimowości oraz ograniczyć ryzyko, wynikające z osobistych spotkań. Przestępcy uznali ten model za bezpieczny i skuteczny, jednak – jak się okazało – tylko przez pewien czas.
Systematyczna praca policjantów pozwoliła na dokładne rozpoznanie mechanizmu działania grupy i doprowadziła do skutecznej realizacji. Efektem było zabezpieczenie znacznej ilości nielegalnych substancji. W ramach sprawy funkcjonariusze przejęli łącznie blisko 4 kilogramy narkotyków. Wśród nich znalazły się marihuana, amfetamina, haszysz, grzyby halucynogenne oraz tabletki typu extasy. Dodatkowo zabezpieczono kilka sztuk papierosów elektronicznych zawierających THC.
Czarnorynkową wartość przejętych środków odurzających oszacowano na kwotę przekraczającą 160 tysięcy złotych. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił także na zatrzymanie trzech mężczyzn w wieku 24, 31 i 35 lat. Decyzją sądu wszyscy zostali tymczasowo aresztowani.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty związane z wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Zgodnie z obowiązującą ustawą narkotykową, podejrzanym może grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest kolejnym przykładem na to, że nawet miejsca uznawane za „bezpieczne” i „niewidoczne” nie pozostają poza zasięgiem działań policji.




