Po ponad dwóch latach nieobecności Dariusz Sztylka ponownie został dyrektorem sportowym Śląska Wrocław. To powrót, który wśród kibiców budzi ogromne emocje i nadzieje na szybkie odbudowanie drużyny po spadku z PKO Ekstraklasy. Oficjalne potwierdzenie tej decyzji pojawiło się 6 czerwca 2025 roku, a sam Sztylka nie kryje wzruszenia, określając Śląsk jako swój „dom”.
Legenda wraca na Oporowską
Dariusz Sztylka to postać nierozerwalnie związana ze Śląskiem Wrocław. Urodzony we Wrocławiu, wychowany w cieniu stadionu przy Oporowskiej, przez ponad dekadę (2001-2012) reprezentował klub jako piłkarz, rozgrywając 138 meczów i zdobywając mistrzostwo Polski w 2012 roku. Po zakończeniu kariery piłkarskiej pozostał w strukturach klubu, pełniąc role asystenta trenera, szkoleniowca drużyn młodzieżowych i rezerw, a w latach 2018-2023 dyrektora sportowego.
Jego pierwsza kadencja w roli dyrektora sportowego była oceniana dwojako. Z jednej strony Sztylka odpowiadał za sprowadzenie zawodników, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w historii klubu, takich jak Erik Expósito, Przemysław Płacheta czy John Yeboah. Transfery te przyniosły Śląskowi ponad 12 milionów euro zysku, co czyni go jednym z najskuteczniejszych dyrektorów sportowych w historii WKS-u. Z drugiej strony, nie brakowało chybionych ruchów transferowych, takich jak Caye Quintana czy Diogo Verdasca, które wywoływały krytykę wśród kibiców.
Misja w Płocku i powrót do domu
W 2023 roku Sztylka rozstał się ze Śląskiem w atmosferze kontrowersji. Zwolnienie po porażce z Piastem Gliwice określił jako „pozbawione klasy i profesjonalizmu”. Niedługo później objął stanowisko dyrektora sportowego Wisły Płock, gdzie przez dwa lata pracował nad odbudową zespołu po spadku do I ligi. Efekt? Awans do PKO Ekstraklasy w sezonie 2024/2025, osiągnięty dzięki udanym transferom i współpracy z trenerem Mariuszem Misurą.
Po zakończeniu misji w Płocku Sztylka nie otrzymał propozycji nowego kontraktu, co otworzyło mu drogę do powrotu do Wrocławia. Już w kwietniu 2025 roku pojawiły się pierwsze spekulacje o jego powrocie, gdy Rafał Grodzicki, dotychczasowy dyrektor sportowy Śląska, otrzymał wypowiedzenie. Decyzja ta była autonomicznym wyborem nowego prezesa klubu, Michała Mazura, który uznał, że wizja Sztylki jest bardziej spójna z planami odbudowy drużyny.
Nowe wyzwania i współpraca z Grodzickim
Powrót Sztylki zbiega się z trudnym momentem dla Śląska. Po 17 latach klub spadł z Ekstraklasy, a runda jesienna sezonu 2024/2025 okazała się katastrofalna. Mimo poprawy gry pod wodzą trenera Ante Šimundžy, strata punktowa była zbyt duża, by utrzymać się w elicie. Teraz przed Sztylką stoi zadanie przygotowania kadry do walki o szybki powrót do PKO Ekstraklasy.
Co ciekawe, Rafał Grodzicki nie opuszcza klubu, lecz zmienia rolę – od sezonu 2025/2026 będzie dyrektorem skautingu, ściśle współpracując ze Sztylką. – Cieszę się, że będę miał obok siebie Rafała, który przez ostatnie pół roku doskonale poznał drużynę i sztab szkoleniowy. Jestem przekonany, że to będzie dobra współpraca – powiedział Sztylka. Grodzicki również wyraził entuzjazm wobec nowej roli, deklarując pełne zaangażowanie w odbudowę Śląska.
„Śląsk to dla mnie dom”
W oficjalnym komunikacie Sztylka podkreślił swoje emocjonalne podejście do klubu: – Śląsk Wrocław to dla mnie dom. Miejsce, któremu oddałem ogromną część życia i chcę to robić nadal. Zrobię wszystko, by WKS podniósł się z tej niezwykle trudnej sytuacji.
Kibice Śląska z optymizmem patrzą na powrót Sztylki, licząc, że jego doświadczenie i znajomość klubu pozwolą na szybkie przywrócenie WKS-u na należne mu miejsce w polskiej piłce. – Dariusz Sztylka jest po prostu dobrym dyrektorem sportowym. Na jego transferach Śląsk zarobił miliony. To świetny ruch – napisał jeden z kibiców na platformie X.
Przed Sztylką i Grodzickim intensywny okres transferowy. Rozgrywki I ligi startują 18 lipca, a wrocławianie wracają do treningów już w połowie czerwca. Czy duet ten poprowadzi Śląsk do ekspresowego powrotu do Ekstraklasy? Czas pokaże, ale powrót legendy klubu to z pewnością nowy rozdział dla WKS-u.



