W sobotni wieczór Śląsk Wrocław doznał porażki w swoim siódmym meczu tego sezonu PKO Ekstraklasy. Aktualny wicemistrz Polski w 15. kolejce musiał uznać wyższość Górnika Zabrze, który wygrał 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył 21-letni Aleksander Buksa w 34. minucie.
Spotkanie we Wrocławiu zakończyło sobotni maraton związany z 15. kolejką PKO Ekstraklasy. Śląsk, w trudnej sytuacji psychicznej, zmierzył się z kolejnym wymagającym rywalem, który postanowił wykorzystać słabszą formę wicemistrza Polski. Zawodnicy Jana Urbana po raz pierwszy poważnie zagrozili bramce gospodarzy w 21. minucie, kiedy Aleksander Buksa miał szansę, ale jego strzał trafił w Rafała Leszczyńskiego.
W 35. minucie Erik Janża z precyzją dośrodkował ze skrzydła do Aleksandra Buksy, który znajdował się w polu karnym, a ten, wykonując sytuacyjne uderzenie, otworzył wynik na Tarczyński Arena.
Z każdą minutą drugiej połowy meczu różnice między obiema drużynami stawały się coraz bardziej widoczne. Górnik intensywnie naciskał na gospodarzy. W 85. minucie drugiej części spotkania zespół Jana Urbana oddał dziewięć strzałów, z których większość była niecelna, co pokazuje ich determinację w poszukiwaniu drugiego gola. Górnik zdobył trzy punkty we Wrocławiu, co spowodowało, że zespół Jana Urbana awansował na ósme miejsce w tabeli, podczas gdy drużyna Jacka Magiery pozostaje na ostatniej pozycji.




