Mieszkaniec Lubina został skazany na półtora roku więzienia za udział w procederze związanym z fałszywymi inwestycjami w kryptowaluty. Sprawa, która dotknęła kilkanaście osób, ma dalszy ciąg – prokuratura uznała wyrok za zbyt łagodny i skierowała apelację do sądu.
Lubin i rola pośrednika w przestępczym mechanizmie
56-letni Sławomir W., mieszkaniec Lubina, pełnił funkcję pośrednika w oszukańczym systemie, który opierał się na rzekomych inwestycjach w kryptowaluty. Według ustaleń śledczych działał jako tzw. „muł” – osoba, na której dane zakładane są konta bankowe wykorzystywane do przyjmowania środków od ofiar przestępstwa.
Na swoje dane osobowe założył w kilku bankach rachunki, na które poszkodowani przelewali pieniądze, wierząc, że inwestują w legalne projekty kryptowalutowe. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna doskonale zdawał sobie sprawę z charakteru całego procederu i świadomie uczestniczył w przestępczym mechanizmie.
Szybkie przelewy i brak szans na odzyskanie pieniędzy
Środki trafiające na konta założone przez Sławomira W. były niemal natychmiast przelewane dalej – na rachunki rzeczywistych organizatorów oszustwa. Pośrednik nie zatrzymywał pieniędzy na swoich kontach, pełniąc wyłącznie rolę ogniwa pośredniego między ofiarami a głównymi sprawcami.
Jednocześnie zachęcał kolejne osoby do inwestowania w kryptowaluty, mając świadomość, że pieniądze wpłacone na jego rachunki nie wrócą do właścicieli. Działania te miały charakter zorganizowany i były elementem większego systemu wyłudzania środków finansowych.
Internetowa kampania oparta na fałszywych wizerunkach
Procederowi towarzyszyła szeroko zakrojona kampania reklamowa prowadzona w internecie. W materiałach promocyjnych wykorzystywano wizerunki znanych aktorów, polityków oraz przedstawicieli sektora bankowego. Reklamy te miały uwiarygadniać ofertę inwestycyjną i budować zaufanie wśród potencjalnych ofiar.
Jak ustalono, wizerunki te były wykorzystywane bez zgody i wiedzy osób, które się w nich pojawiały. Dla wielu mieszkańców dużych miast, w tym Dolnego Śląska, takie reklamy stały się impulsem do podjęcia decyzji o przelaniu pieniędzy na wskazane konta bankowe.
10 ofiar i setki tysięcy złotych strat
W krótkim czasie Sławomir W. doprowadził do oszukania 10 osób, które łącznie przelały 341 tysięcy złotych. Środki te trafiły do przestępczego obiegu i nie zostały odzyskane. Z całej kwoty pośrednik otrzymał około 13 tysięcy złotych jako wynagrodzenie za swój udział w procederze.
Reszta pieniędzy została przejęta przez rzeczywistych organizatorów oszustwa, do których trafiały środki po wykonaniu kolejnych przelewów z kont założonych przez mieszkańca Lubina.
Wyrok sądu i apelacja prokuratury
Sąd skazał Sławomira W. na półtora roku pozbawienia wolności za udział w oszukańczym procederze. Prokuratura uznała jednak, że orzeczona kara jest niewspółmierna do skali szkód i charakteru przestępstwa.
W związku z tym złożono apelację od wyroku. Sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia, a wymiar kary może jeszcze ulec zmianie. Postępowanie nadal budzi duże zainteresowanie lokalnych instytucji i mieszkańców regionu, szczególnie w kontekście rosnącej liczby oszustw internetowych związanych z fałszywymi inwestycjami w kryptowaluty.







