Rutynowa kontrola drogowa na Dolnym Śląsku zakończyła się błyskawicznym wyrokiem sądu i bezwzględną karą więzienia. Policjanci zatrzymali kierowcę, który mimo prawomocnego, dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów wsiadł za kierownicę i wyruszył w zagraniczną podróż. W samochodzie przewoził dwoje dzieci, a celem wyjazdu był zimowy wypoczynek w Czechach.
Do zdarzenia doszło w Smreczynie na terenie powiatu kłodzkiego. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli osobowy samochód prowadzony przez 46-letniego mężczyznę, który przekroczył dozwoloną prędkość o 23 kilometry na godzinę. Jak się szybko okazało, wykroczenie drogowe było jedynie początkiem znacznie poważniejszych ustaleń.
Podczas sprawdzania danych kierowcy policjanci odkryli, że mężczyzna ma orzeczony prawomocny, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zakaz ten został nałożony wcześniej w związku z jazdą w stanie nietrzeźwości. Co więcej, nie było to pierwsze złamanie sądowego zakazu – 46-latek już trzykrotnie był karany za jego niestosowanie się do obowiązujących przepisów.
W trakcie kontroli wyszło również na jaw, że w pojeździe znajdują się pasażerowie. Były to dzieci kierowcy w wieku 10 i 15 lat. Jak ustalili funkcjonariusze, rodzina wyruszyła z Wrocławia, a planowanym celem podróży był wyjazd na narty do Czech. Pomimo obowiązującego zakazu i wcześniejszych wyroków, mężczyzna zdecydował się ponownie wsiąść za kierownicę i przewozić nieletnich.
Po zakończeniu czynności na miejscu kierowca został zatrzymany i doprowadzony przed sąd w trybie przyspieszonym. Sprawa została rozpatrzona w krótkim czasie, zgodnie z procedurą przewidzianą dla przypadków rażącego naruszenia sądowych zakazów. Zapadł wyrok skazujący – sąd orzekł wobec 46-latka karę 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyzna został zobowiązany do zapłaty 5 tysięcy złotych świadczenia pieniężnego.
Policja, informując o sprawie, zwraca uwagę na szczególnie niebezpieczny charakter takich zachowań. Prowadzenie pojazdu mimo dożywotniego zakazu stwarza poważne zagrożenie nie tylko dla innych uczestników ruchu drogowego, ale także dla pasażerów znajdujących się w samochodzie. Funkcjonariusze podkreślają, że przewożenie dzieci w takich okolicznościach dodatkowo potęguje ryzyko.
Służby zapowiadają konsekwentne i zdecydowane działania wobec osób, które ignorują sądowe decyzje. Przypominają jednocześnie, że przypadki prowadzenia pojazdu pomimo obowiązującego zakazu są traktowane priorytetowo i trafiają do sądu w trybie przyspieszonym. W takich sytuacjach wyrok może zapaść nawet w ciągu 24 godzin od zatrzymania, a kary mają charakter bezwzględny.



