Zatory na ulicach, remonty torowisk, zatłoczone tramwaje, ale też nowe autobusy i rozwijająca się sieć połączeń. Komunikacja miejska we Wrocławiu budzi skrajne emocje. Zapytaliśmy mieszkańców, czy korzystają z niej z wyboru, czy raczej dlatego, że nie mają innej opcji.
Codzienność pasażerów MPK Wrocław
Tramwaje i autobusy MPK Wrocław każdego dnia przewożą setki tysięcy pasażerów. Dla wielu to podstawowy środek transportu do pracy, szkoły czy na uczelnię. Nie wszyscy jednak są zadowoleni.
— Jadę tramwajem, bo samochodem w godzinach szczytu nie da się przejechać przez miasto. Problem w tym, że tramwaje też często stoją — mówi Magdalena, mieszkanka Gaju.
Paweł z Psiego Pola dodaje:
— Do centrum dojeżdżam autobusem, ale jeśli mam ważne spotkanie, wolę wyjść dużo wcześniej. Opóźnienia to norma.
Remonty, opóźnienia i tłok – największe bolączki
Z rozmów z wrocławianami wynika, że do najczęściej wymienianych problemów należą:
- opóźnienia spowodowane remontami i objazdami,
- przepełnione pojazdy w godzinach szczytu,
- brak bezpośrednich połączeń między niektórymi osiedlami,
- ceny biletów, szczególnie jednorazowych.
— Czasem mam wrażenie, że szybciej dojdę pieszo niż dojadę autobusem z przesiadką — mówi Klaudia, studentka z Nadodrza.
Są też pozytywne opinie. „Bez auta da się żyć”
Nie wszyscy jednak narzekają. Wielu mieszkańców podkreśla, że dzięki komunikacji miejskiej można funkcjonować we Wrocławiu bez samochodu.
— Mieszkam blisko centrum i praktycznie wszędzie dojadę tramwajem. Auto to tylko dodatkowy stres — uważa Andrzej, mieszkaniec Krzyków.
Seniorzy chwalą nowoczesne, niskopodłogowe tramwaje i autobusy, które ułatwiają codzienne podróże osobom starszym i z niepełnosprawnościami.
Co trzeba poprawić, by ludzie wybierali MPK?
Zdaniem mieszkańców kluczowe są nie tylko inwestycje w infrastrukturę, ale także regularność i punktualność kursów.
— Jeśli komunikacja ma być realną alternatywą dla auta, musi być przewidywalna. Ludzie chcą wiedzieć, że dojadą na czas — podkreśla mieszkanka Ołbina



